niedziela, 18 grudnia 2016

Tonymoly Panda's dream Stick

Na zakupach świątecznych w Sephora dorwałam gadżecik, który już dawno chciałam wypróbować. Pisze gadżecik, ponieważ kremem pod oczy tego zabawnego sticka nazwać nie można. Mowa oczywiście o magicznym sztyfcie Panda.

  


Sztyft ma nawilżyć i wygładzić nawet głębokie zmarszczki pod oczami, a dzięki ekstratowi z bambusa odżywić i przywrócić skórze blask. Czy uzyskałam taki efekt?



 Stick ma fajny miętowy kolor oraz zapach. W użyciu naprawdę jest genialny, daje natychmiastowy efekt odświeżenia, dlatego na lato będzie idealny. Sama nie mam problemu z opuchniętymi oczami, ale jeśli ktoś ma, to myślę że może dać ukojenie i wygładzenie. Co do efektu nawilżenia, to jest tylko chwilowe, zaraz po "maźnięciu" w tej delikatnej strefie. Po kilku minutach krem natychmiast się wchłania do matu i tyle po obiecanym nawilżeniu. Na pewno nie jest w stanie wygładzić głębszych zmarszczek. 
Produkt może być dobrym pomysłem na prezent świąteczny ze względu na swój oryginalny design, jednak może szybko się skończyć, ponieważ nie jest wydajny.
Za kilkugramowy produkt made in Korea płacimy ok 50 zł       

3 komentarze:

  1. Miałam go kupić, ale teraz mam wątpliwości :)

    Oserwuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na prezent świąteczny :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 culture blush , Blogger